Spotkanie zespołu tworzącego e-mpatię

Jak już wiecie z poprzedniego wpisu, udało się. Andrzej podjął się nie łatwego wyzwania nam pomóc. Nie łatwego bo rozmawiamy nie jako w różnych językach (on bardziej technicznym my bardziej emocjonalnym) ale łączy nas idea i czujemy że nadajemy na tej samej fali. Jego pomysły i inne spojrzenie jest bezcenne. Już na wstępie dochodzimy do…

Kasa? Nie! Po pierwsze pasja.

Pierwsza transza już na koncie. Ale to nie jest najważniejsze. To tylko środek do osiągnięcia celu jakim jest ułatwienie życia innym. Jeszcze sporo kroków przed nami ale damy radę. Pieniądze w tym projekcie są istotne, gdyż nikt bez nich nie mógłby dla nas poświęcić tyle czasu by realizować nasz pomysł.

Pierwsze spotkanie coworkingowe

Pierwsze spotkanie coworkingowe. Czy znajdziemy odpowiednich ludzi do napisania aplikacji? Dowiadujemy się że w zasadzie powinniśmy mieć „Szefa” czy „Dyrektora” który będzie zarządzał i postępami w programowaniu jak i dobierał ludzi do tego. Trochę na to nie byliśmy gotowi. Zawsze wszystko robiliśmy sami. Bo wiadomo jak sam zrobisz to wiesz najlepiej że dobrze zrobione. Ale…

Wytyczne projektu

No to złożyliśmy wytyczne dotyczące projektu. Taki wymóg Ministerstwa. Mamy już drogowskaz jak podążać i w którym kierunku. Pracy nie zabraknie na cały przyszły rok.

Pierwsza prezentacja e-mpatii

To właśnie dziś był największy stres, tzw. pitching. Czy projekt mówić kolokwialnie „zażre”? A może ktoś ma podobny pomysł? A może pomysł tylko nam wydaje się innowacyjny? Najważniejsze że prezentacja jakoś poszła. W roli głównej wystąpiła w niej Mariolka i Mareczek.