Psychiczne narodziny

W terapii relacyjnej, szczególnie dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, terapeuta staje się świadkiem psychicznych narodzin początkowo zamkniętego, wycofanego i mało świadomego jeszcze siebie i innych dziecka. Dzięki podejmowanym działaniom, zgodnym z naturalnym rytmem rozwoju, terapeuta wchodzi w rolę położnika, sanitariusza, który wspiera i czuwa nad prawidłowym przebiegiem narodzin. W rezultacie konstytuowanej (leczącej) relacji, dziecko w coraz większym stopniu staje się osobą, podmiotem, sprawcą. Buduje i umacnia poczucie własnego Ja.

Pojęcie Ja, inaczej schemat Ja, jest pierwszym pojawiającym się w umyśle dziecka. To wewnętrzny, poznawczy autoportret służący do organizowania informacji dotyczących własnego Ja.

Pojęcie Ja nie pochodzi z psychoanalizy. Nie jest przypisane do określonego paradygmatu, lecz funkcjonuje jako termin ponadparadygmatyczny, uniwersalny, uznany przez większość (wszystkich?) psychologów. Według najpopularniejszej, poznawczo-rozwojowej interpretacji, Ja składa się z 3 komponentów:

  1. Samowiedzy
  2. Samooceny
  3. Samoregulacji

Samowiedza, jak sama nazwa mówi, jest częścią systemu Ja obejmującym wiedzę o sobie samym. W jej nabywaniu dużą rolę odgrywa percepcja – jako kanał zdobywania informacji o własnych działaniach i reakcjach. O poczuciu odrębności od otoczenia decyduje również możliwość wpływania na otoczenie, a więc tzw. poczucie sprawstwa, które bezpośrednio kształtuje się w czasie wczesnych interakcji z opiekunami. Innym warunkiem samowiedzy jest możliwość rozpoznawania siebie – np. w lustrze. Co ciekawe, wszystkie badania pokazują jednoznacznie, że wrażliwość na innych ludzi, ich rozpoznawanie, świadomość ich odrębności, jest wynikiem (WYNIKIEM) rosnącej samoświadomości dziecka. Dziecko musi być najpierw świadome samego siebie, żeby później mogło adekwatnie reagować na inne osoby.

Drugi komponent systemu Ja to samoocena. Samoocena zawiera w sobie opinie o sobie i własnych zdolnościach. Samoregulacja natomiast, która jest trzecim elementem składającym się na Ja jest związana z umiejętnością regulowania własnego pobudzenia. Niektórzy utożsamiają ją z samokontrolą, jednak nie do końca pojęcia te są tożsame. Samoregulacja jest związana z możliwością mentalizowania/ reflektowania nad własnymi zachowaniami i rozumieniem ich jako przejawów tego, co dzieje się w psychice (co nie jest widoczne dla oka).

Te trzy komponenty rozwijają się u dziecka od pierwszych chwil życia, a w pełni obecne są w jego doświadczeniu ok. 2-3, może nawet 4 roku życia. Ja nie jest wrodzone, jego konstytucja jest w pełni związana z reakcjami otoczenia dziecka. Ja tworzy się bowiem w relacji.

Według wielu autorów, Ja jest bezpośrednio związane z funkcjonowaniem pamięci – na bazie wspomnień, informacji zapisywanych w pamięci osoby, może ona konstruować spójny, coraz bogatszy obraz siebie samego. Już Wygotski zwracał uwagę na ten proces i podkreślał, jak ważny jest dla niego udział rodziców.

W typowym, optymalnym przebiegu rozwoju dziecka instynktowne reakcje rodziców często wystarczą, aby Ja wykształciło się w pełni. W przypadku rozwoju zaburzonego, potrzebna jest specjalistyczna pomoc w postaci wsparcia terapeutycznego, które będzie skoncentrowane na wzmacnianiu NATURALNYCH tendencji rozwojowych dziecka. Skuteczna terapia wspiera rozwój, nie działa zaś wbrew niemu. Skuteczna terapia jest terapią, w której dziecko chce brać udział. To ono, swymi reakcjami, uśmiechem, radością, wyróżnianiem nas spośród innych, coraz większym zaufaniem, którym nas obdarza, dowodzi jej skuteczności. Coraz bardziej podmiotowa relacja między dwojgiem darzących się szacunkiem i sympatią osób jest efektem terapii relacyjnej, być może niemierzalnym statystycznie efektem, który jednak odczuwają wszystkie biorące udział w tym procesie osoby.

  • fragmenty teoretyczne zostały przygotowane na podstawie książki R. Vasta, M.M. Haith, S. Miller, Psychologia dziecka, Warszawa: WSiP.
Tagged , , , ,

About Paulina

Psycholożka, pedagożka specjalna. Zaciekawiona światem pasjonatka poszerzania horyzontów. Uwielbiam bawić się z dziećmi i rozmyślać. W relacji z drugim człowiekiem bliska mi jest idea „refleksyjnego serca”. Gdy nie ma wokół mnie dzieci, spełniam się naukowo realizując zorientowane klinicznie projekty badawcze.
View all posts by Paulina →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *