Profesjonalizm w pracy z dziećmi (cz.1)

Profesjonalizm w pracy z dziećmi i młodzieżą

Profesjonalizm w pracy z dziećmi i młodzieżą to pojęcie relatywne i nieco przekorne. Tradycyjnie jest rozumiany jako posiadanie wysokiej rangi wiedzy i umiejętności psychopedagogicznych, dzięki którym specjalista „góruje” nad swym podopiecznym oraz jego rodziną. Profesjonalista to w potocznym rozumieniu ktoś, kto pozostaje neutralny i niezaangażowany emocjonalnie, dzięki czemu utrzymuje obiektywną, ale jednocześnie zdystansowaną postawę. I choć w wielu dziedzinach taka poza jest pomocna, to jednak w pracy terapeutycznej – szczególnie z dziećmi i młodzieżą – dystans i obiektywizm nie pomagają w realizacji procesu pomocowego, a wręcz przeszkadzają – powodując nadmierny stres i wycofanie dziecka. Wbrew tak wąsko rozumianemu profesjonalizmowi, w swojej pracy terapeuta uwzględnić powinien zatem kilka innych, ważnych zasad zwiększających skuteczność jego działań. Poniżej wymienione zostaną główne z nich.

Po pierwsze relacyjność

Relacyjność jest pierwszą zasadą, którą powinien kierować się każdy specjalista rozpoczynający pracę z dzieckiem/nastolatkiem. Oznacza ona stawianie relacji z podopiecznym na pierwszym miejscu – ponad założonym programem zajęć, celami do zrealizowania, warunkami stworzonymi przez placówkę, w jakiej odbywa się praca. Relacja jest priorytetem pracy edukacyjno-terapeutycznej. Jej zbudowanie stanowi warunek wstępny i konieczny do podejmowania jakichkolwiek dalszych działań, a im głębsza planowana interwencja, tym silniejsza i stabilniejsza musi być więź opiekuna/terapeuty z dzieckiem. Nawiązana na wstępnym etapie znajomości relacja nie jest oczywiście czymś skończonym i statycznym. Jej podtrzymywanie i rozwijanie powinno być kolejnym priorytetowym celem profesjonalnego dorosłego. Życzliwość, szacunek, wzajemność oraz płynność kanału komunikacji z opiekunem są dla dziecka zasobami, z których korzystać będzie mogło całe życie, niezależnie od ilości poruszonych w trakcie pracy zagadnień i przyswojonej wiedzy.

Profesjonalny dorosły jest bliski dziecku. Jest kimś prawdziwym i znaczącym, opiekunem dającym wsparcie dzięki ustanawianym granicom. Bliska więź nie oznacza bowiem braku granic pomiędzy dzieckiem a dorosłym. Wręcz przeciwnie – poczucie bezpieczeństwa dziecka wprost zależy od jasności i zrozumiałości ról, jakie oboje pełnią, przewidywalności i stałości zachowań mającego dawać wsparcie opiekuna. Budowana i rozwijana bezpieczna więź z dorosłym pomaga dziecku uczyć się nowych zachowań – uwewnętrzniać reakcje otoczenia, których być może dotychczas nie znało (np. troski i zainteresowania opiekuna w sytuacji trudnej − zamiast krytyki i agresji, do której było przyzwyczajone) i stosować je w przyszłości. Postępując bardzo ostrożnie i subtelnie, dorosły pozwala dziecku uczyć się czerpania poczucia bezpieczeństwa nie z otoczenia zewnętrznego (materialnego, np. stałości miejsca, czasu, rutyny dnia codziennego, co charakterystyczne jest dla małych dzieci oraz dzieci z trudnościami rozwojowymi), a innych źródeł. Najpierw z ich relacji (dzięki przewidywalnemu zachowaniu opiekuna), a następnie z własnego wnętrza, gdy dziecko przekonuje się, jak wiele potrafi i że poradzi sobie nawet wtedy, kiedy dorosłego przy nim nie będzie.

Obecność drugiej osoby i tworzone z nią bliskie porozumienie pozwalają nie tylko czuć się bezpiecznie, ale również poszerzać wiedzę o sobie samym – swoich emocjach, intencjach, myślach, pragnieniach i potrzebach – które szczególnie dla małych dzieci są początkowo terra incognita. Aby je sobie z czasem uświadomić dziecko potrzebuje aktywnej obecności dorosłego, który za ważne uzna to, co ono czuje, myśli i chce oraz który gotowy będzie mu to znaczenie komunikować.

Po drugie uważność

Profesjonalista, którego priorytetem jest relacja z dzieckiem, cechuje się również dużą uważnością, czyli (1) po pierwsze spostrzegawczością, (2) po drugie umiejętnością koncentracji uwagi przez dłuższy czas oraz (3) po trzecie refleksyjnością. Pierwszy z komponentów uważności, spostrzegawczość, jest związany z wrażliwością na detale – umiejętnością dostrzegania szczegółów, które mogą być dla innych niewidoczne lub mało istotne. Profesjonalny dorosły łatwo je wyłapuje i nadaje im odpowiednie znaczenie. Nie przyjmuje naiwnie i biernie wszystkiego, co zauważa, ale jest świadomy, że owo „wszystko” może mieć istotną wartość z punktu widzenia pomocy drugiej osobie. Dostrzec można to chociażby w zabawie dziecka. Nam, dorosłym często wydaje się, że to co dziecko robi bawiąc się jest mało istotne, a podejmowane działania chaotyczne i nielogiczne. W terapii dzieci i młodzieży wychodzi się jednak z założenia, że każda aktywność ma sens i duże znaczenie dla zrozumienia świata wewnętrznego osoby, z którą pracujemy. Dlatego też terapeuta dziecięcy uważnie obserwuje i szczegółowo analizuje podejmowane przez dziecko zabawy. W terapii dzieci, które mają poważne trudności rozwojowe kluczowe stają się niemal wszystkie następujące po sobie gesty, ruchy, czy reakcje na zachowanie dorosłego. W ten sposób terapeuta poznaje i pomaga dziecku (od)budować jego świat psychiczny. Przykładem subtelnych, a niezwykle istotnych zmian w zabawie dziecka mogą być obserwacje ze spotkań z przedszkolakiem przeżywającym trudności separacyjne. We wspólnej z terapeutą i rodzicem zabawie zmieniać się bowiem będzie gotowość dziecka do wchodzenia w relację z inną osobą i stopniowego, tym samym, odchodzenia od rodzica. Każda kolejna piłka rzucona w stronę terapeuty, każdy nowy uśmiech, czy gest skierowany do niego będą świadczyć o stopniowym oswajaniu się z „obcym” i coraz większej gotowości do pożegnania mamy czy taty. Nazywanie i wzmacnianie takich zachowań dziecka właśnie w tej sytuacji może pomóc mu zrozumieć, jak ważny jest to proces i jak duży sukces związany z separacją staje się jego udziałem.

Kolejny z komponentów uważności, zdolność koncentrowania uwagi na tym, co „tu i teraz”, jest związany bezpośrednio z umiejętnością wyciszania się na czas spotkania z dzieckiem. Uważny dorosły potrafi skupić się wyłącznie na relacji z dzieckiem, odsuwając na jakiś czas to, co z ich relacją nie jest bezpośrednio związane. Potrafi tym samym do podobnego doświadczenia wyciszenia i skupienia zaprosić samo dziecko. Umiejętność ta jest kluczowa chociażby w pracy z dziećmi (nad)pobudliwymi, które doświadczają trudności w samodzielnym wyciszeniu się i wyregulowaniu. Będąc skoncentrowanym dorosły łatwiej i szybciej reaguje na zachowania dziecka. Staje się bardziej dostępny psychicznie i fizycznie, a więc bardziej skuteczny w swoich działaniach. Skupiony i uważny również na własne reakcje, potrafi wychwycić momenty „odpływania” (napływu myśli nie związanych z bieżącą sytuacją, np. dotyczącą życia rodzinnego, bieżących spraw zawodowych czy innych) i rozumie je jako przejaw czegoś, co dzieje się aktualnie – w jego relacji z dzieckiem. Jeśli pracuje z dziećmi z trudnościami społeczno-emocjonalnymi wie, że może być to sygnał utraty kontaktu, zerwania porozumienia i czas, kiedy dziecko nie chce lub nie potrafi dłużej być w relacji.

We współczesnym, szybkim, dynamicznie zmieniającym się świecie, umiejętność utrzymania uwagi na jednej rzeczy/zjawisku/osobie jest wyjątkową sztuką. Niemal cały czas zachęcani jesteśmy do bycia aktywnymi, podejmowania działań, dokonywania jakiś zmian. Praca terapeutyczna z dzieckiem jest zaś pracą długotrwałą, żmudną i wymagającą czasu. Interwencje szybkie i intensywne często przynoszą oczekiwane rezultaty, ale zwykle na krótko. Jeśli chcemy zaś wypracować wspólnie z dzieckiem reakcje, które staną się zasobem na jego całe życie, nieodzowna jest długofalowa, regularna współpraca.

Profesjonalny terapeuta jest nie tylko osobą spostrzegawczą, skoncentrowaną, ale także refleksyjną i ta cecha jest ostatnim z komponentów uważności. Refleksyjność oznacza umiejętność wychodzenia poza poziom obserwowanych zachowań i „faktów” na rzecz poznania i zrozumienia świata przeżyć drugiej osoby – jej myśli, emocji, potrzeb, pragnień, intencji. Profesjonalny dorosły nie zakłada, że jest w stanie w pełni poznać dziecko, z którym się spotkał. Podejmuje jednak próbę wyobrażenia sobie, co może ono czuć, myśleć i co może leżeć u podłoża obserwowalnych w tym momencie jego reakcji. Wie, że zachowania to tylko widoczny objaw, przejaw tego, co dziecko przeżywa w swym wnętrzu. Terapeuta jest więc zaciekawiony tym, co dziecko przeżywa i okazuje mu swoje zainteresowanie nim. Wspólnie z dzieckiem podejmuje niemalże archeologiczną pracę odkrywania kolejnych emocji, pragnień czy przemyśleń. Chcąc je poznać, daje przestrzeń do ich wyrażania (przyzwala na to, aby to dziecko wybierało co będzie w danym momencie robiło – dbając jednocześnie o jego i swoje bezpieczeństwo), zastanawia się nad ich znaczeniem i mówi lub pokazuje w zabawie to, co sam zrozumiał. Refleksyjny terapeuta działa jednak ostrożnie. Wie, że poznawanie tajemnic umysłu dziecka jest pracą wymagającą dużej wiedzy i doświadczenia. Nie stawia więc swych hipotez pochopnie, a pozostaje świadomy, że to, co przychodzi mu do głowy jest jedynie przypuszczeniem i wynikiem pracy jego własnego, omylnego niekiedy umysłu.

(część druga już niebawem :))

Tagged , , , ,

About Paulina

Psycholożka, pedagożka specjalna. Zaciekawiona światem pasjonatka poszerzania horyzontów. Uwielbiam bawić się z dziećmi i rozmyślać. W relacji z drugim człowiekiem bliska mi jest idea „refleksyjnego serca”. Gdy nie ma wokół mnie dzieci, spełniam się naukowo realizując zorientowane klinicznie projekty badawcze.
View all posts by Paulina →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *