O potrzebie odpoczynku

Wracamy z wakacji. Czwarty urlop w tym roku. Mało, dużo, trudno powiedzieć. Na pewno potrzebne i ważne. Niemniej, największa ilość urlopów odkąd tylko pamiętam. To świadoma decyzja. Podjęta po zeszłorocznym jesiennym kryzysie, który rozpoczął się infekcją, a skończył totalnym dołkiem związanym z dwoma miesiącami pochorobowych zaległości. Diagnoza: przepracowanie. Trudno zanegować. Obciążająca praca, w mało komfortowych warunkach, kiepsko płatna, ogromne poczucie odpowiedzialności i brak wspierającego zespołu na dłuższą metę okazały się bardzo niszczące. Pocieszam się, że na dłuższą metę nikt tego by nie zniósł. I z pewnością nikt nie powtórzy 🙂 cenna lekcja, która mocno zmieniła moje patrzenie na pracę społeczną i zmienianie rzeczywistości na taką, która będzie coraz lepsza i łagodniejsza dla ludzi.

Praca jest tylko pracą, niezależnie od tego, jak pomocowy nie jest jej charakter. Praca jest częścią życia, nie odwrotnie. Ważną częścią, przecież sam Freud mówił podobno, że celem efektywnej analizy ma być większa zdolność do kochania i ni mniej, nie więcej, a pracy. Jednak wydaje się, że od tego czasu sporo się zmieniło. Tak, jak kochać uczymy się nadal i nadal bardzo potrzebujemy wsparcia, aby nie bać się głębokim, prawdziwym uczuciem obdarzać inne osoby, tak też w naszym stosunku do pracy wiele się zmieniło. Bardzo dużo pracujemy. Dużo, szybko, nie zawsze mądrze i skutecznie. Podobno jesteśmy jednym z narodów, które pracują najwięcej… Anne Alvarez, kiedy rozmawiałyśmy o Polakach podczas jednej z superwizji zastanawiała się, czy to nie nasza historia determinuje ów pęd i niemożność zatrzymania się i czy nie jest to pokłosie długotrwale doświadczanej traumy. Tego nadal nie wiem, ale choć wtedy bardzo nie zgadzałam się z Jej słowami, tak teraz myślę o nich i podejmuję świadomą decyzję, aby subtelnie, acz znacząco zwalniać.

Obserwuję ludzi wokół. Wielu z nich bardzo oddaje się swojej pracy, zwykle ponad siły, kosztem samych siebie po to, aby poruszać, zmieniać, wprowadzać rewolucyjne działania. To godne podziwu, może i nawet wielkie, ale czy na pewno dobre? Mądra zmiana nie powinna nieść za sobą “ofiar”. Mądra zmiana jest troską urzeczywistnianą najpierw względem samego siebie, po to, aby z czasem, na zasadzie modelowania, przenosić się na innych. Bardzo trudne, chyba nawet niemożliwe w pełni jest jest, kiedy chcemy dbać o innych nie dbając o samego siebie. Pośpiech, stres, przemęczenie, konflikty z najbliższymi, zaniedbanie bliskich relacji, zaniedbanie relacji z samym sobą nigdy nie przynoszą dobrych owoców. Nawet, jeśli są konsekwencją działań, które mają znacząco pomagać innym. W życiu panować musi równowaga. Tylko wtedy spodziewać się możemy obfitych, treściwych plonów wzmacniających nas i wszystkich tych, którym chcemy pomagać. Dbanie o siebie nie jest egoizmem, czy egocentryzmem. Dbanie o siebie jest przejawem tej samej troski i tej samej miłości, którą chcemy obdarzać innych ludzi. I nie ma od tego odstępstwa.

W natłoku zdarzeń, wrażeń, informacji bardzo trudno jest uchwycić ten moment, gdy niebezpiecznie przyspieszamy. Najczęściej uświadamiamy sobie ów stan, gdy jest już za późno i gdy pęd staje się nie do zniesienia. Wtedy, gdy koszty ponosimy sami i/lub nasi najbliżsi. Sami pędząc często nie widzimy, że do tego samego zachęcamy inne osoby – tych, z którymi przebywamy, pracujemy, naszych bliskich i podopiecznych. Tych, którym często jeszcze trudniej jest nadążyć. Choć bardzo cenię sobie myśl freudowską, tym razem pozwolę sobie się nie zgodzić czy też może zauważyć pewne przedawnienie tego, co Freud zauważył. Współcześnie nadal bardzo potrzeba nam uczyć się, jak kochać. Jednak chyba zamiast pracować, bardziej potrzebujemy na nowo nauczyć się, jak odpocząć. I tego bardzo sobie, jak i Wam również na ten jesienny czas życzę 🙂

Tagged , , ,

About Paulina

Psycholożka, pedagożka specjalna. Zaciekawiona światem pasjonatka poszerzania horyzontów. Uwielbiam bawić się z dziećmi i rozmyślać. W relacji z drugim człowiekiem bliska mi jest idea „refleksyjnego serca”. Gdy nie ma wokół mnie dzieci, spełniam się naukowo realizując zorientowane klinicznie projekty badawcze.
View all posts by Paulina →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *